piątek, 13 grudnia 2013

Glamour

Zbliża się sylwester, a co się z tym wiąże półki sklepowe uginają się pod ilością cekinowych bluzeczek, spódnic i wszelkich tego rodzaju "cudów". Często ubrania w tym stylu - błyszczące, pokryte w całości cekinami i innymi tego rodzaju błyskotkami - są sygnowane nazwą "Glamour collection" itp. Nie jestem w stanie wyrazić słowami jak bardzo mi to działa na nerwy. Osoby odpowiedzialne za dobór tak nietrafnych nazw, chyba nigdy nie nie pojęły do końca czym jest glamour, a już na pewno pomyliły ten styl z... kiczem.
New Year is getting closer and closer, that's why shops are full of shiny blouses, skirts, and any "miracles". Often the clothes in this style - shiny, fully covered with sequins and other such trinkets - are signed the name "Glamour Collection", etc. I can not express in words how much it works on my nerves.  It's not what glamour is about.


Być może jest to odważne stwierdzenie, ale nie zamierzam się z tego wycofać. Glamour to szyk, elegancja, luksus, kobiecość, pewność siebie i niewątpliwie blask. Problem polega na tym, że blask to nie zawsze cekiny. Glamour to nie tylko sposób ubierania się, to zachowanie, styl życia. W tym wypadku poprzez blask należy rozumieć pewny chód, pewność siebie, zdecydowanie. Błyszczeć może kobieta która nosi spraną parę jeansów, ważne jest to jak je nosi.
Glamour is chic, elegance, luxury, femininity, confidence and undoubtedly shine. The problem is that shine does not always means glitter sequins. Glamour is not just a way of dressing, this is behavior, lifestyle. In this case, it should be understood by the glow of a certain gait, confidence. A woman who wears a faded pair of jeans can shine too, it is important how is she wearing them.


Podniesiona głowa, świadomość swoich wad i zalet. To jest szyk, to właśnie na tym polega styl. Nie na kupowaniu markowych ubrań, tylko na tym, żeby przyciągać spojrzenie, używać swojej osobowości jako kosmetyku. "Moda przemija, styl pozostaje" 
Raised head, being aware of their advantages and disadvantages. It's chic. Not buying designer clothing, just the fact of using your personality as a cosmetic. "Fashion passes, style remains"

Zdjęcia które ilustrują dzisiejszy post pochodzą z sesji zdjęciowej dla Dior'a z Milą Kunis. Zdjęcia te przedstawiają pewną siebie kobietę w blasku fleszy, która zna swoję wartość. Właśnie na tym moim zdaniem polega glamour. Na koniec pragnę wam bardzo podziękować, za obserwacje, komentarze i wejścia. Dziś było ich aż 74! Bardzo dziękuję!
Photos that illustrate today's post come from Mila Kunis photoshoot with Dior. These photos show confident woman in the limelight who knows its value.

Thank you very much for observations, comments and input.

6 komentarzy:

  1. Gratuluję tylu wejść i obserwatorów :)
    obserwujemy?
    agadiar.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy post. ;)

    http://pilovin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialna notka ! :)

    Obserwujemy ?
    Jeśli tak to zacznij,napisz u mnie a ja się ODWDZIĘCZE tym samym ! :*
    http://ideas-style-inspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie lubie takich świecących ciuchów, i kocham tę modelke!
    obserwuje i licze na rewanż <3

    http://karo-karoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post :3

    Co powiesz na wspólną obserwację? Bardzo podoba mi się Twój blog :)
    Zapraszam: by-lolka.blogspot.com

    Przy okazji zapraszam na Christmas Giveaway na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Własnie bylam szukać sylwestrowej sukienki ale byl taki duzy wybor, ze nie moglam sie zdecydowac ;)

    OdpowiedzUsuń